Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 7 lipca 2014

suchy szampon - moje odkrycie

Wszędzie piszę, że coś co opisuję jest moim odkryciem, jest wspaniałe. Prawda jest taka, że są to nowe rzeczy, które sprawiają, ze moje włosy stają się coraz lepsze.
I tak kolejnym odkryciem jest suchy szampon !!!










Dowiedziałam się o nim z mojego ulubionego bloga Anwen, dzięki której moje włosy zaczęły się zmieniać na lepsze.
Jak on działa:
Otóż dzięki zawartości skrobii pochłania sebum oraz oczyszcza włosy z zanieczyszczeń.
Jak go stosować:
z odległości ok 30 cm, po uprzednim wstrząśnięciu, spryskać skórę u nasady włosów.

No więc, przeczytałam, ze jest promocja w biedronce na szampon Batiste  ;)
i poleciałam kupić, aby wypróbować !

Następnego dnia...
Spryskałam, trochę za dużo, to był mój pierwszy raz ( teraz wiem, ze trzeba mniej ) .
Zrobiłam się opudrzona na włosach :) Jak w dawnych czasach kiedy pudrowano włosy. Przestraszyłam się, że tak zostanie.
Ale zaczęłam czesać te moje opudrzone włoski i..
nagle zaczęło ich być więcej, uniosły sie u nasady i przestały być opudrzone. Owszem były matowe lekko.
Oczywiście czułam się źle na początku, pewnie dlatego, że myję włosy codziennie i sama świadomośc mi przeszkadzała, że mam nieumyte włosy.
Ale jak one pachniały tym szamponem !!!! cały dzień je wąchałam :)
Pod koniec dnia były jeszcze ładniejsze niż od razu po spryskaniu i nie czułam się już tak źle, raczej szczerze mówiąc czułam się świeżo .

Reasumując - świetny wynalazek, nie na codzień, ale wtedy gdy trzeba reanimować włosy, albo gdy nie ma czasu na mycie :)

Na 100% zostanie moim kosmetykiem, który zawsze będzie pod ręką.