Szukaj na tym blogu

niedziela, 19 lipca 2015

Niedziela Dla włosów ( 36 ): oczyszczanie i zakwaszanie

Dzisiaj postawiłam na niezbędne minimum.

Moje włosy i skalp bardzo już potrzebowały oczyszczania, przy okazji wyjmując cukier z szafki kuchennej , wyjęłam ocet jabłkowy w celu zrobienia kwaśniej płukanki...





Rano zrobiłam peeling skóry głowy używając peelingu cukrowego ( 4 łyżki cukru + 2 łyżki szamponu ) . Użyłam do tego szamponu Barwa , czyli oczyszczającego.
Po nim wmasowałam we włosy maskę Gloria, wmasowywałam ok 20 razy od góry do dołu,maskę zostawiłam na włosach jeszcze mniej więcej 5 min. Spłukałam, a do ostatniego płukania użyłam przygotowaną wcześniej płukankę octową . Robię ja tak : mam ulubioną miseczkę , wlewam do niej zimnej wody i dodaję octu na oko mniej więcej 1,5 korka. Woda jest lekko kwaśna. I taką płukanką opłukałam na samym końcu włosy.
Nie męczyłam ich suszarką, pozwoliłam im wyschnąć naturalnie , na końcu uczesałam je moją ulubioną TT ( przy okazji zawsze masuję skalp - uwielbiam to ) .
Włosy mam miękkie, elastyczne, dociążone ( zasługa Glorii )  i błyszczące ( to ocet ).  Nie tak błyszczące jak zawsze i nie tak proste jak chcę  ( bo się znów zaczynają kręcić jak je bez stylizacji zostawię, a są na to zdecydowanie za krótkie )
Najbardziej zależało mi dzisiaj na peeleingu, ponieważ bardzo dawno go nie robiłam :)