Szukaj na tym blogu

sobota, 20 lutego 2016

Niedziela Dla Włosów ( 42 ) : odżywka domowa, równowaga PEH

W ramach Niedzieli Dla Włosów , dzisiaj, w sobotę, dałam moim włosiętom dużo dobrego :) Ostatnio w weekendy staram się robić bogatą pielęgnację. Ze względu na proteiny, których samych nie zastosuję, boję się przeproteinowania, które mi rok temu zniszczyło włosy ( się połamały :( i miałam niezły ubytek we włosach  ), od tej pory boję się protein. Moje włosy chyba ich nie lubią w nadmiarze. Jeszcze muszę poobserwować...


Zaczęłam od naolejowania włosów mieszanką amli dabur i sesy na długości. Skalp potraktowałam Cerkogelem 30, w ramach peelingu enzymatycznego .
Zostawiłam wszystko na noc z piątku na sobotę.
Rano zemulgowałam oleje odżywką Alterra z granatem, skalp umyłam Barwą z Czarną Rzepą i nałożyłam moją maskę DIY.
Zmieszałam: 
żółtko, 2 łyżki maski serical , 15 kropel gliceryny, 1 łyżka maski kallos aloe, 1 łyżka oleju BD, troszkę spiruliny .
Maskę ową trzymałam na włosach pod foliowym czepkiem i czapką zimową godzinę, po czym zmyłam ją wodą. Troszkę pomogłam szamponem dla dzieci Linuś, na koniec na pół minuty nałożyłam kallos aloe, żeby mi się włosy bez przeszkód rozczesały:)
Wyschły naturalnie.

Efekt: 
włosy lekko napuszone, ale lekko pofalowane na końcach co mnie ucieszyło , bo  ostatnio mam przesusz końcówek , są one proste jak druty ;)
Poza tym zauważyłam zwiększoną objętość.
Grzywka zaczęła się kręcić, przy naturalnym schnięciu nie wygląda to wyjściowo ;) ale dziś i jutro na szczęście siedzę w domu.

Jutro kupuję moją pierwszą hennę. Za tydzień farbowanie :) Nawet śniło mi się, że wszędzie szukałam henny naturalnej i indygo :) Mam fijołka włosowego :)
Naprawdę obawiam się tego hennowania, ma wyjść czarny z granatowym połyskiem. A siwulce? no nie ma siły musi pokryć, nie ma innej opcji :)





 jakość zdjęć pozostawiam bez komentarza :( poprawię się, obiecuję.
Widać na tych zdjęciach suche końcówki ... :(