Szukaj na tym blogu

czwartek, 18 lutego 2016

Jak zmieniła się częstotliwość mycia moich włosów

 Po długiej przerwie wracam z nowymi postami :) Przerwa nie oznacza, że przestałam dbać o włosy. Od nowego roku prowadzę dziennik włosowy. Zapisuję codziennie co robiłam z włosami i jakie mam tego efekty :) Jest to dobry sposób na wyeliminowanie produktów, które się nie spisują na moich włosach :) Ale też rewelacyjny sposób na "zapamiętanie" efektów moich działań :)

Niniejszym mogę oficjalnie stwierdzić, że dotarłam do punktu, gdzie częstotliwość mycia włosów zmieniła się z mycia codziennego na mycie co drugi dzień. Myślałam, że jest to niewykonalne. Moje włosy, od zawsze, na następny dzień już rano były oklapnięte, przetłuszczone u nasady. Nie nadawały się do niczego, a wieczorem jak je przetrzymałam siedząc w domu były tłuste. Nie do ludzi :)
Dziś myję je co drugi dzień. I na drugi dzień wieczorem są jeszcze do wytrzymania :)   Satysfakcja !
Cieszę się, bo to są pierwsze efekty, które rzeczywiście widzę !
 Jak do tego doszło ?
musiałam zmniejszyć przetłuszczanie.
Myślę, że dokładne oczyszczanie skalpu, peelingi  mają w tym niemały swój udział :)
Peeling cukrowy wykonuję raz na 2 -3 tygodnie. Dodatkowo co tydzień  robię peeling enzymatyczny za pomocą Cerkogelu 30 ( pomijam oczywiście dzień kiedy robię peeling cukrowy ) .
Co drugie mycie myję szamponem z sls np Barwa lub Joanna Natura ( na przemian ) . W przerwach skalp myję Linusiem, łagodnym szamponem dla dzieci co też ma niemały wpływ, ten szampon nie zatyka porów w skórze jak to robił niestety BD :( Jest jeszcze szampon Nizoral, którego używam 1 raz w miesiącu.
Skóra jest dobrze oczyszczona, pory nie są zatkane.
No i oczywiście metoda OMO. pierwsze O ( zazwyczaj jest to Alterra z granatem ) emulguje wszelkie oleje, które lądują na noc na moich włosach.
Faktem jest też, że staram się nie dotykać włosów rękoma, żeby ich niepotrzebnie nie natłuścić, oczywiście zdarza mi się to, jest to nawyk, który ciężko wykorzenić, ale staram się :)
Nie płuczę włosów zimną wodą , zauważyłam, że to też wpływa na większe przetłuszczanie.
Ważne jest żeby po myciu nie chodzić z turbanem na głowie, odsączyć tylko krótko włosy z wody , najlepiej bawełnianym ręcznikiem. Ja robię turban z bawełnianej koszulki na dosłownie minutę i prawie natychmiast go ściągam.

Dzięki tym sposobom mogę co drugi dzień pospać nieco dłużej...co bardzo mnie cieszy, mogę powiedzieć NARESZCIE ! :)

Niestety w całej tej miłej dla mnie sytuacji zauważyłam jeden mankament - końcówki mi się przesuszają :( są bardzo suche. A włosy są różnej długości. Nie wiem czy to są bejbiki czy włosy mi się kruszą. Wydaje mi się, że to baby hair :) Przesusz chyba spowodował olejek Sesa, który niweluje wypadanie włosów do niemal zera. Skończę go i wracam do olejku Khadi, który jest rewelacyjny :) Na Sesę skusiłam się tylko z powodu jej działania na wypadające włosy.