Szukaj na tym blogu

czwartek, 18 czerwca 2015

Tangle Teezer - wyczekany prezent :)

Ha! dostałam dzisiaj na imieniny wymarzoną szczotkę z chciej listy : Tangle Teezer compact w kolorze złotym :)
Bardzo się cieszę i spieszę aby o tej szczotce napisać.







Szczotkę TT wpisałam na chciej listę na początku roku. Glównie z powodu bardzo dobrych opinii na jej temat oraz chęci posiadania w końcu dobrej szczotki do włosów. Do tej pory jakoś nie składało się aby ją kupić, zawsze były ważniejsze sprawy.
Tak się stało, że dostałam ją na imieniny :)))

Jest to moja pierwsza TT.
Od dzisiaj jestem posiadaczką złotego TT compact. 

Ostatnio zastanawiałam się nad nią, podobno producent zmienił nieco materiał i nie jest to już ta sama szczotka co dawniej. Gorzej rozczesuje włosy i podobno je niszczy. Były to ostatnie opinie na temat TT standardowej. Na temat compactu nie było tylu złych opinii, ale i tu się zdarzyły .  Zastanawiałam się czy rzeczywiście byłby to dobry zakup.

Ale !

Nie miałam w ręku nigdy do dzisiaj TT, nic nie wiem na temat wcześniejszego materiału. Wolę wypróbować ją na swoich włosach.
Wiem na razie  jedno , ta którą mam jest mega !
Czesałam się nią dzisiaj z 10 razy :) podoba mi się ! Świetnie masuje skalp :) Włosy się nie puszyły, były wygładzone cały dzień :)
Nie mam problemów z plątaniem się włosów, więc tutaj nic nie powiem na ten temat.
Rzeczywiście ślizga się po włosach.
TT compact jest mała, dobrze mi się ją trzyma. Mam małe dłonie, jest do nich stworzona :)
Igiełki są giętkie, miękkie .

To są moje pierwsze wrażenia. Jednodniowe ;)
Być może się zmienią za jakiś czas, na razie jestem bardzo zadowolona, ciesze się jak głupia że ją mam :) :) :)


po czesaniu moją TT i pierwszy pokaz moje grzywki  :