Szukaj na tym blogu

czwartek, 13 listopada 2014

Invisibobble - lubię czy nie przepadam - recenzja

Invisibobble - gumka kabelek.

Z ciekawości sięgnęłam po nią, dlatego , że wszyscy się nią zachwycają ...

A dla mnie to tylko kabelek...
 




Na szczęście nie kupiłam oryginału, tylko chińską podróbkę, która jest taka sama. Nie chodzi mi o cieńszą z H&M, tylko od chińczyków, za 1 zł .
Kupiłam, żeby wypróbowac, przetestować, sprawdzić na sobie o co chodzi z tą niby super gumką.

Otóż wg mnie to nic specjalnego. Nie ma się czym zachwycać.

Gumka wykonana jest z miękkiego, rozciągliwego, zwiniętego jak kabel telefoniczny plastiku, który rozciąga się i wraca do swojej poprzedniej postaci. Występuje w wielu kolorach.

wygląd nie zachwyca, raczej nie jest na wielkie wyjścia, wg mnie nie jest wogóle do wyjścia z domu. Po prostu nie wygląda.

Wykorzystana do spania okropnie uwiera, nie daje spać. Ciągnie i w rezultacie noszenie jej boli.

Rzeczywiście nie plącze włosów, ale moja gumka z materiału też ich nie plącze. A jest dużo bardziej reprezentacyjna i nie boli.

Uważam, że nie warto wydawać ani złotówki na tą gumkę. Nie jest tego warta. O wiele lepsze są wielkie gumki wykonane z materiału, a nawet frotki.

Takie mam zdanie , założyłam ją kilka razy i nie przekonała mnie.