Szukaj na tym blogu

niedziela, 24 sierpnia 2014

Niedziela Dla włosów ( 5 ) : peeling cukrowy

W ten weekend nie nadawałam się do niczego, więc i moja pielęgnacja włosowa była uboga. Niestety chyba złapał mnie jesienny dołek, w taką pogodę nic dziwnego :(
Szczerze mówiąc zrobiłam tylko to o co włosy wołały już od jakiegoś czasu. Porządnie je oczyściłam .


Zawsze w piątki zamieniam olejowanie na kremowanie, tak było i tym razem.

Nakremowałam włosy Isaną - mleczkiem kakaowym z masłem Shea na noc.

Rano w sobotę zwilżyłam włosy i wykonałam peeling skóry głowy wraz z oczyszczaniem włosów.
Użyłam do tego : 
cukier: 4 łyżki
szampon Barwa : 2 łyżki
wymieszane ze sobą.

I taką miksturą umyłam całą głowę starając się, aby cukier dotarł na skórę głowy. Masowałam i peelingowałam skórę głowy chwilę . Zmyłam wszystko dokładnie i nałożyłam na tak oczyszczone włosy i skalp maskę Kallos Latte, która trzymałam pod czepkiem 30 minut. Po zmyciu maski wykonałam płukankę zimną wodą.

Moje wrażenia: 
po pierwsze tak przygotowany peeling cukrowy rewelacyjnie się pieni co uwielbiam. Po peelingu czułam, że włosy odżyły. Po wyschnięciu były bardziej nawilżone i miękkie.

Ten peeling wykonałam trzeci raz na przestrzeni 6 miesięcy. Myślę, że jest to zbyt mało, powinnam częściej to robić, aby skalp był oczyszczony z martwego naskórka i innych zanieczyszczeń oraz bardziej nawilżony ( cukier to humekant ). Takie oczyszczenie skalpu i włosów sprawia, że maska czy odżywka lepiej działają na tak przygotowane włosy. Dlatego myślę, że warto go robić co 2-3 tygodnie. Poza tym pobudzane są cebulki co wzmacnia włosy i być może wpływa na ich wzrost ( bardzo bym chciała :) ) , poprawia ukrwienie skóry głowy.

Jestem bardzo zadowolona z mojej małej i ubogiej NDW, szczególnie, że następnego dnia nie miałam przetłuszczonych włosów i nie musiałam ich rano myć. YUUUPIII ! pierwszy raz to się zdarzyło ! Głowę muszę myć codziennie, ponieważ na drugi dzień włosy są oklapnięte i wydają się tłuste. W niedzielę nie były !!! Także i tu wielki plus. Chciałabym dojść do takiego stanu, kiedy będę musiała myć włosy co 2-3 dni .

Moje włoski w sobotniej fryzurze :
( było tak zimno, że chodziłam po domu w swetrze )